Pewnie każda z was
miała już możliwość testowania suchych szamponów. To był mój pierwszy raz. No
cóż zawsze jest jakiś pierwszy raz :D Szampon,
o którym dziś Wam opowiem
otrzymałam na spotkaniu blogerek od firmy Farmona. Nigdy wcześniej jakoś nie
było okazji wypróbowania takich kosmetyków chyba z powodu niedowierzania w ich działanie.
No ale do rzeczy.
Radical – suchy szampon
do włosów tłustych, pozbawionych objętości. Oczyszcza i odświeża bez użycia
wody.
„Błyskawicznie
odświeża przetłuszczone włosy między myciami!”
Sposób użycia:
Suche włosy starannie
rozczesać. Szampon równomiernie rozpylić u nasady włosów. Pozostawić na ok., 2
minuty i dokładnie wyczesać.
Przed każdym użyciem
mocno wstrząsnąć pojemnikiem.
Moje
dwa słowa:
Szampon zamknięty jest
w metalowym pojemniku z rozpylaczem o poj. 60 ml. W środku pojemnika znajduje się
kuleczka, która pozwala na lepsze wymieszanie produktu. Szampon ma bardzo mocny
i drażniący zapach, który niestety mi nie służy bo okropnie mnie drażni i dusi.
Co do działania szamponu to jestem zadowolona, ponieważ już kilka razy uratował
mnie przed wyjściem z domu z brudną głową. Jest on świetną alternatywą w
momencie kiedy nagle musimy wyjść, a nasze włosy są nie wyjściowe bądź nagle
okazuje się, że nie ma wody w kranie. Tak właśnie było i w moim przypadku,
przez dwa dni nie mieliśmy wody, a do pracy trzeba było iść wtedy też szampon
Radical „przyszedł” mi z pomocą. Zrobiłam wszystko jak nakazuje producent,
uczesałam się i poszłam do pracy, nikt nie zauważył, że moje włosy nie widziały
wody od dwóch dni :)
Jeżeli chodzi o
pojemność to jest ona idealna na podróż gdyż nie zabierze nam za dużo miejsca w
bagażu, a nie wiadomo czy w miejscu którym będziemy się znajdować będzie możliwość
umycia i wysuszenia włosów. Przede wszystkim moim zdaniem jest on jednak idealny
bardziej do długich włosów, gdyż w moim przypadku nie zawsze on się sprawdzi bo
moje włosy zawsze potrzebują szczotki i suszarki do ich ułożenia oraz lakieru
do ich utrwalenia. Moje włosy niestety są trudne do układania i muszę to robić na
mokrych włosach ale w razie „W” jest on naprawdę przydatny.
Tak więc jednak warto
mieć takiego pomocnika w swojej kosmetyczce :)
Pozdrawiam
Kasia