Dziś kilka słów o dwóch
eleganckich cieniach do powiek marki Paese.
W ofercie Pease dostępnych jest osiem kolorów cieni GLAM. W większości beże i brązy. Do przetestowania otrzymałam śliczny brązowo-kremowy duet. Cienie znajdują się w ślicznych, małych, okrągłych pudełeczkach zamkniętych przeźroczystym wieczkiem przez, które możemy ujrzeć jaki cień jest w środku. Na wieczku znajduje się logo firmy Paese, a z tyłu opakowania jest szczypta informacji o kosmetyku oraz numer danego cienia. Opakowanie jest solidne więc nie ma obawy, że się połamie (wiem coś o tym bo już mi kilka razy spadły :P ) oraz dość mocno się zamyka więc nie musimy się martwić, że się otworzy i wybrudzi nam kosmetyczkę.
Kilka słów o
cieniach :)
„Satynowe
cienie do powiek o jedwabistej, gładkiej teksturze. Formuła oparta na
intensywnej pigmentacji pozwala uzyskać jednolite i dokładne odwzorowanie koloru
na powiece, dając jednocześnie delikatny efekt rozświetlenia.
Do
stosowania na sucho i na mokro.”
Kolory jakie otrzymałam
to 201 i 205.
201
- jest to odcień beżu ale jak dla mnie może być i kremowy. Świetnie spisuje się jako baza i podstawa do nałożenia
innych, ciemniejszych cieni. Samodzielnie również prezentuje się też bardzo
elegancko. Jak się dobrze przyjrzeć to ma błyszczące drobinki, ale są one tak
mikroskopijne, ze właściwie to prawie ich nie widać. Działa rozświetlająco i
rozjaśniająco oraz daje subtelne wykończenie. (w rzeczywistości jest jaśniejszy i bardziej kremowy /żółty/)
205
– ten odcień to brąz i tu już są delikatne złociste drobinki czego po nałożeniu
na oko nie widać. Cień delikatnie osypuje się podczas malowania, ale i z tym
można sobie poradzić. Po prostu nabierając cień na pędzelek strzepuję jego
nadmiar i nabieram ponownie i tak 3 razy (dzięki Pati :) ). Cień pięknie wygląda na oku i
pozostaje na nim przez cały dzień.
Oczywiście cienie
nakładam na bazę, gdyż na moim oku niestety żadne cienie bez niej nie będą się trzymały
i będą się zbierać w załamaniu powieki.
Chętnie bym wypróbowała
inne odcienie brązów bo w tych najlepiej się czuję :)
Cienie Glam
dostępne TU
PS nie zabijcie za zdjęcia :P
Czy Wy miałyście cienie
Galm? Jak się u Was sprawdziły?
Pozdrawiam
Kasia